translator

Showing posts with label Drugie życie niedźwiadka. Show all posts
Showing posts with label Drugie życie niedźwiadka. Show all posts

Monday, 13 December 2010

Drugie życie niedźwiadka

Najtrudniej chyba wyrzucić starą przytulankę...
Oj, mamy w domku taki żelazny składzik.
Ukochane maskotki moich dwóch synów.
Mają trochę lat, zwłaszcza, że te najstarsze są już pełnoletnie:o)
Ale tak już zostanie, kojarzą mi się z dzieciństwem moich dzieci...
Ale nie o nich miałam napisać, a o takich świeżo kupionych, gdzieś na pchlim targu, 
albo w secondhandzie. Takich, co zawadzały gdzieś w domu, niepotrzebnych.
Czasem właśnie takie kupuję.
Zwłaszcza misie...:o)
Mają coś w sobie, więc nie mogę się oprzeć... a w składziku przybywa ;)
Oto dwa misie, oczywiście podrasowane, z przeszłością sobie tylko znaną: